OKIEM KIBICA W KAPCIOIACH- CZYLI TO I OWO NA SPORTOWO

Na horyzoncie zima, choć jesień w pogodzie, przynajmniej w Warszawie. Wchodzimy powoli w czas dominacji sportów zimowych, ale jeszcze przed nami finisz walki w eliminacjach MŚ, wiosna w jesieni czyli pierwsze kolejki rundy rewanżowej Ekstraklasy, i pożegnanie z sezonem naszej reprezentacji futbolowej. Słowem nie ma czasu na nudę. Continue reading

,,GRYZIONE ŻYCIE”-CZYLI RZECZ O BYCIE W INTERNACIE ODCINEK 9 GŁODÓWKA

Być głodnym, być spragnionym picia i jedzenia. To bardzo trudno znieść, zwłaszcza jeśli się  wyjechało z domu, gdzie co prawda jak to się mówi nie przelewało się, ale babcia i mama nawet w czasach reglamentacji żywności potrafiły wyczarować coś z niczego. Nie trzeba wojny i więzienia żeby doświadczyć głodu. Continue reading

OKIEM KIBICA W KAPCIACH-CZYLI TO IOWO NA SPORTOWO

Listopad to miesiąc dość ponury w naszej pogodzie, tradycji, i historii. Choć też są niewątpliwie jasne strony tego miesiąca. Na przykład w sporcie. W górach spadł śnieg, a więc może i na równiny niebawem zawita, a wtedy będzie jaśniej i czyściej, i weselej. Continue reading

,,GRYZIONE ŻYCIE CZYLI RZECZ O BYCIE W INTERNACIE ODCINEK 8 ,,MIESZKANIEC ŚWIETLICY”TERNACIE

Styczeń 1986 roku, był mroźny. Temperatura nocami spadała do -40 s. Okna sypialni zostały szczelnie przesłonięte grubymi wełnianymi kocami, którymi przykrywało się tapczany. Mimo to w sypialniach panował chłód temperatura oscylowała wokół 15 s. Kaloryfery albo nie grzały, albo były letnie. Na pergoli- łączniku dwóch budynków szkoły i internatu, widać było szron w futrynach okien, i to od wewnątrz. Przejście do szkoły stanowiło nie lada wyczyn.Nic dziwnego że w połowie stycznia zapanowała epidemia grypy, zapalenia płuc, i oskrzeli. Continue reading

MALIZIA – ZAPACH KTÓRY DAŁ IMPULS CZYLI POWIEW LUKSUSU ZA NISKĄ KASĘ

Jest 1998 rok. Tak się składa że często podróżuje do Warszawy. W trakcie pobytu zatrzymywałem się na Bemowie u serdecznego kolegi ze szkoły. Podczas jednej z wizyt ów kolega pokazał mi podłużny flakonik wody toaletowej ,,Malizia UOMO” firmy Mirato, wykrzykując- Poschnie jak cola! Kiedy powąchałem, wiedziałem że właśnie rozpoczyna się flirt z tym włoskim pachnidłem.

Continue reading