ŁASUCH NA TROPIE-CZYLI SŁODKO PRZY AL LOTNIKÓW

  • ,,Gdzie tak biegniecie bracia” Zapytać by można tłum pędzący z tramwajów do autobusów, czy metra. Może by tak zatrzymać się na filiżankę kawy, lub dobre ciacho. Szef poczeka, dom też. Warto sobie, szczególnie w dzisiejszych czasach osłodzić życie. W zgiełku jednej z najbardziej zatłoczonych ulic stolicy, Puławskiej jest niepozorny budynek na przeciw bazarku. Tam znajduje się sklep firmowy/cukiernia Haliny Kryś. Pracownia i cukiernia znajdują się na starym Mokotowie, przy ulicy Dąbrowskiego 71 Oprócz sklepu przy Puławskiej jest jeszcze sklep przy ulicy Św. Bonifacego.
Czytaj dalej

ŁASUCH NA TROPIE -CAPUCINO W JASTARNI

Ni to zima, ni to jesień, a ja wracam do lata. Lato w sierpniu to u mnie Jastarnia, czas słodkiego nic nie robienia-urlop. Oprócz intensywnego pływania, uganiania się za piłką z córą, i jedzenia dobrych ryb, było święto lasu, czyli ŁSUCHOWANIE. Oprócz rewelacyjnego, opisywanego już ,,Zefirka” odwiedzałem ,,Capucino”

Czytaj dalej

LUBIĘ DŹWIĘK SREBRNEGO KRĄŻKA-GEORGOE MICHAEL ,,LISTEN WITHOUT PREJUDICE”

George Michael to artysta wielkiego formatu, to człowiek który znakomicie czul się w wykonywaniu swingu stylu pop disco, czy  soul. Był szalenie kreatywny wszechstronny, od grzecznego chłopca w szortach w grupie ,,WHAM”   po przez ekscentrycznego na początku solowej krajery w ,,I’ want Your Sex”, czy nostalgicznego w  ,,Jezus to a Child”.  Warsztat wokalny  perfekcja w każdym calu. Znakomity charakterystyczny, mocny głos. Duża skala wokalna, a przy tym barwa, taka południowa, z nutą  ciemną, charakterystyczną dla Afroamerykanów. To co ceniłem w Georgu to jego charyzma, i ogromny talent.

Czytaj dalej

GRAY FLANNEL-ZAPACH NA ŚWIĘTA, I NIE TYLKO

Drogi facecie, co lubisz wbić się w jesionkę, otulić szalem, i podążyć w tą wyjątkową noc na Pasterkę, lub zwyczajnie przejść się na spacer, co użyjesz, jakiego zapachu??

Jeśli miałbyś wątpliwości, to ci podpowiem. Jest taki zapach, który w słotne deszczowe dni, mroźną noc trzaskającą mrozem otuli cię ciepłem, niczym szalem z flaneli, szarej flaneli.

Czytaj dalej

Śniadanie na Grockiej 45-czyli chłonąć krakowskość przez żołądek.

Kraków to miasto, które swoim urokiem onieśmiela, paraliżuje, zachwyca. Człowiek po nocnych wojażach, chciałby coś zjeść. Tylko gdzie? To pytanie na pozór może wydawać się absurdalne. Ponieważ w powodzi barów BISTRO, barów mlecznych, restauracji,hałaśliwych. Trudno znaleźć miejsce, gdzie można by było zjeść spokojnie śniadanie smaczne, i pożywne. Trudno to nie oznaczy niemożliwe.Jest takie miejsce, które jest nie tylko przyjazne kieszeni, ale i podniebieniu, a przecież o to chodzi, czy nie?

Czytaj dalej

CZAS POŻEGNAŃ-CZAS ZMIAN W ,,BLOGOSFERII”

W 2015 roku w październiku założyłem stronę ,,Blogosferia. W zamyśle miała być to strona w której chciałem wyrazić siebie. To znaczy swoje pasję zainteresowania. Początkowo lodziłem się że będzie można to zmonetyzować. Szybko okazało się że po pierwsze trzeba byłoby zainwestować w pozycjonowanie linków, dalej w wersję mobilną strony, lepszą grafikę, itd… Nie mając mecenatu, ani takich środków finansowych jakie byłyby potrzebne dla podniesienia rangi strony, musiałem zmienić pierwotne założenia.W 2016 roku postawiłem na ,,Blogoserial, który okazał się być strzałem w punkt. Wspomnienia z internatu mimo iż pisane na setkę, a więc z marszu, pomimo błędów, i niedoskonałości związanych z późną porą pisania zyskało stale grono sympatyków. Ponad sto osob przeczytało pierwotną wersję i poprawioną. Dziękuję bardzo wszystkim którzy raczyli pochylić się nad tą grafomanią, pisaną z potrzeby serca., informuję że w archiwach przez 10 miesięcy będzie dostępna wersja elektroniczna.

Czytaj dalej

ARMIS-CZYLI BERGAMOTKA NA ASFALCIE

Być może niektórych,tytuł zszokuje, bo niby że -bergamotka na asfalcie?!Tak, tak nie inaczej. Aramis Clasic właśnie tak pachnie, choć w przypadku tego specyfiku to pojęcie względne. Bo dla niektórych wręcz cuchnie. Dla mnie osobiście jest to początek przygody z manią zbierania perfum. Było lato 2011 roku, i wyjazd z narzeczoną do Rewy nad zatokę. Spotkałem tam szwagra przyjaciela,który podarował mi resztkę cieczy o nazwie Aramis.Zapach tam mi się podobał, że nie mogłem się oprzeć aplikowaniu co chwila na rękę. Po kilku dniach, po za tym że cieczy ubyło, to stwierdzałem że coś jest nie tak, że coś się popsuło. Aramis jest pachnidłem bezkompromisowym, i nie można go używać dzień w dzień, bo , jest z nim tak jak z z piosenką odtwarzaną non stop przez dłuższy czas. W wyniku odtwarzania, jest prawie pewne że ją znienawidzimy, z Aramisem może być podobnie. Częste aplikowanie go na skórę może spowodować efekt przeciwny do zamierzonego.

Czytaj dalej

KANION/LIDER -CZYLI SWOJSKIE KLIMATY

Już przy opisywaniu Brutala stwierdziłem że gdyby zmienić szatę, nazwę na anglojęzyczną ,,Brutal” stałby się dobrym kosmetykiem z średniej półki. Konkurującym na przykład z ,,Aramisem” Jednak że ma przeszłość peerelowską, to jest wyszydzany itd… Mam przekonanie graniczące z pewnością że tak samo potraktowani zostali by nasi dzisiejsi bohaterowie. ,,Kanion,

Czytaj dalej

LUBIĘ DŻWIĘK SREBRNEGO KRĄŻKA-TOTO -MOJA KOLEKCJA.

Zespół TOTO jest swoistym zjawiskiem w muzyce rockowej. Ponieważ ta amerykańska grupa współtworzona jest z super muzyków, którzy nie tylko charakteryzują się świetnym warsztatem muzycznym popartym talentem, ale też niesamowitą charyzmą i kreatywnością. Dowodem tego są realizowane własne projekty muzyczne, panowie też udzielają się gościnnie jako muzycy sesyjni. Razem stanowią swoisty drem time. Piszę o tym dlatego że to dziś niestety wymierające zjawisko w dobie technologii cyfrowej, która wkradła się do rożnych obszarów muzyki, w tym muzyki rockowej. W moim odczuciu obniża to poziom warsztatowy jak również swoisty klimat odbioru muzyki.
Grupa TOTO powstała w 1977r.z inicjatywy Jeffa Porkaro (przedwcześnie zmarłego w 1992r.), Daivida Paich’a, Davidem Hungatem’a, Steve’m Lukatherem, oraz Steve’m Porcaro i Bobby Kimballem . Już pierwsza płyta o tym samym tytule co nazwa zespołu uzyskała status platynowej płyty. Największą popularność zespół zdobył pod koniec lat siedemdziesiątych i w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych. Utwory tkj. ,,Africa”, ,,Rosenna”,,, Stop loving you”, ,,I won’t hold you back” czy ,,Hold the line” stały się przebojami I znakiem firmowym zespołu. Mimo iż przez zespół przewinęło się kilku muzyków to trzon zespołu pozostał nie zmienny do dziś. Niestety z wyjątkiem zmarłego w 2015 roku basisty Mik’a Porkaro. Mimo upływu lat i zmieniających się trendów zespół pozostał wierny swojemu niepowtarzalnemu stylowi i brzmieniu, które jest mieszanką rocka jazz fusion, jak również pobrzmiewających w nagraniach elementów bluesa, czy rocka progresywnego. 

Czytaj dalej