MALIZIA – ZAPACH KTÓRY DAŁ IMPULS CZYLI POWIEW LUKSUSU ZA NISKĄ KASĘ

Jest 1998 rok. Tak się składa że często podróżuje do Warszawy. W trakcie pobytu zatrzymywałem się na Bemowie u serdecznego kolegi ze szkoły. Podczas jednej z wizyt ów kolega pokazał mi podłużny flakonik wody toaletowej ,,Malizia UOMO” firmy Mirato, wykrzykując- … Czytaj dalej

GRYZIONE ŻYCIE- CZYLI RZECZ O BYCIE W INTERNACIE ODCINEK 7 MROCZNA NOC

W przedziale, było duszno, a Ja płonąłem   w środku niczym piec hutniczy. Ręce spocone, w gardle czułem suchość, wokół szyi zaciskała się niewidzialna obręcz strachu. Za oknami przesuwały się ponure zabudowania Ursusa. Jeszcze rzędy wagonów na bocznicy,i już otulona … Czytaj dalej

GRYZIONE ZYCIE-CZYLI RZECZ O BYCIE W INTERNACIE ODCINEK 6 W STADZIE

Przez dwa lata pobytu w ośrodku czułem się jak w stadzie. Gnany jak baranek na rzeź. Specyfiką bodaj każdej takiej palcówki jest życie stadne. Pod rygorem, zaplanowane do bólu. Czy jesteś niedysponowany,czy masz chandrę. Nie ważne musisz! Czasami wspominając tamte … Czytaj dalej

OKIEM KIBICA W KAPCIACH- CZYLI TO I OWO NA SPORTOWO

Jesień, lecą liście z drzew, mamy nawet babie lato. Mamy wreszcie sporą porcję optymizmu, a oto w grach zespołowych tak trudno jak o mięso w stanie wojennym. Dokonało się. Jedziemy do Rosji! to jest wartość,to jest fakt, po 12 latach … Czytaj dalej

GRYZIONE ŻYCIE -CZYLI RZECZ O BYCIE W INTERNACIE ODCINEK 5 POD PREGIERZEM

Był listopadowy wieczór, kiedy wybiła moja godzina. Skończyła się sielanka. Sytuacja zagęszczała się od paru dni. Po powrocie ze ,,Święta Zmarłych”, bo tak nazywało się za komuny święto ,,Wszystkich Świętych”,otoczył mnie wianuszek kolegów z grupy.

PRZEJAŻDŻKA ROLLERCOASTEREM NA NARODOWYM- CZY POLSKA CZARNOGÓRA 4:2

Sport jest, piękny, bo ma rożne oblicza, za to go kochamy, choć czasami przypłacamy to zdrowiem czy, nadszarpniętą reputacją u najbliższych członków rodziny. Mijają lata, zmienia się oblicze sportu, ale kibicowanie zwłaszcza przed telewizorem pozostaje niezmienne. … Czytaj dalej

ARMENIA POLSKA 1:6-CZYLI KONSUMOWANIE ARMEŃSKIEGO TORTU

Czy jedliście, kiedyś tort armeński? Jeśli nie to naprawdę jest czego żałować.Tort ten to- niebo w gębie.Masa czekoladowo-orzechowa, z ucieranymi migdałami i orzechami. Biszkopt nasączony alkoholem. Zapewne nie jedna osoba się zdziwi. Co ma tort do gry w piłkę, a … Czytaj dalej