ARAMIS-DEVIN WOŃ KADZIDŁA, I NIE TYLKO

Zimy nie ma, a zapachy na polce czekają na aplikacje, macerują się , bo nie można ich żadną miarą zapikować na skórę. Do nich zalicza się drugi z Aramisów jaki posiadam. Czy ktoś lubi zapach licowej skóry, przesycony kadzidlanym dymem? Jeżeli nie, to niech przeczyta może polubi, jeśli jednak uwielbia, to niech sięgnie po ten specyfik.

O firmie

,Este Lauder” to firma amerykańska powstała w USA w 1944 roku. Jej założycielką była Este Lauder – (Josefin Mentzer (ur. 1 lipca 1906. Zmarła 25 kwietnia 2004 roku w Nowym Jorku).Firmę założyła pod wpływem inspiracji swojego wuja Dr. Johana Shotza. Po małżeństwie z Joe Lauderem w 1930 roku, od 1944 roku rozpoczęła sprzedaż kosmetyków.. Początkowo były to kremy, wytwarzane metodą chałupniczą. Przełomowym momentem okazała się produkcja olejku do kąpieli ,,Youth Daw” W roku 1946 założyła przedsiębiorstwo pochodzące od jej imienia i nazwiska. Znakomity marketing bezpośredni, kreatywność i operatywność spowodowały sukces firmy zarówno w kraju jak i zagranicą. W 1972 roku przekazała stery firmy swojemu synowi Leonardowi. Po odejściu jej z zarządu w 1995 roku firma weszła na giełdę w USA. Jednym z sztandarowych produktów firmy jest ,,Aramis” W 1966 roku powstała pierwsza kompozycja classic. Twórcą jest Bernard Chant. Zapach jest popularny, i rozpoznawalny na całym świecie. Jego pierwotna wersja sprzedawana jest do dziś. Aramis doczekał się kilku odmian, mm. ,,Havana”,,,ICE”, ,,Voyger” czy Devin.( -1978r).

,,Devin” po aplikacji wybucha paletą zapachów, tak intensywnych że wrażliwych może odrzucić.Jest to zapach złożony, z tak zwanym ogonem.

W początkowej fazie w nucie głowy pojawia się galbanum, cytryna, i pomarańcza.Pomarańcza jest wyczuwalna dość słabo.Nie wyczuwam nuty aldehydowej, którą podaje producent.Po kilkunastu minutach do glosu dochodzi ciepła nuta lawendy. W nucie serca-środkowej, która pojawia się po kilkunastu minutach mamy zioła, które nadają ostrości zapachowi, U mnie na skórze pierwszy wyczuwalny jest kminek, potem słodycz cynamonu, a na końcu goździk ogrodowy. Zupełnie nie wyczuwam przedstawianego w opisie producenta jaśminu. Na koniec pojawia się ciężka nuta bazy. Króluje w niej paczula, cedr, i piżmo. Choć ono jest zaledwie mgiełką Zapach utrzymuje się na skórze do 10h. Jest typowym szyprowym klasykiem. Powstał w 1978 roku, i puki co nie był poddawany reformulacji. Pytanie jak długo. ciecz o kolorze bursztynu zamknięta jest w ładnym klasycznym flakonie, butelka przypomina kształtem dawne flakony apteczne. Nakrętka metalowa w kształcie cylindra. Logotyp szary prosty. Cena niska, jak na taki klasyk 90-120 pln. To naprawdę nie wiele.

Zapach ponad czasowy, intensywny, i ciepły w sam raz na zimowe wieczory, i mroźne poranki, słowem zapach na zimę, tylko szkoda że jej nie ma.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *