ARMIS-CZYLI BERGAMOTKA NA ASFALCIE

Być może niektórych,tytuł zszokuje, bo niby że -bergamotka na asfalcie?!Tak, tak nie inaczej. Aramis Clasic właśnie tak pachnie, choć w przypadku tego specyfiku to pojęcie względne. Bo dla niektórych wręcz cuchnie. Dla mnie osobiście jest to początek przygody z manią zbierania perfum. Było lato 2011 roku, i wyjazd z narzeczoną do Rewy nad zatokę. Spotkałem tam szwagra przyjaciela,który podarował mi resztkę cieczy o nazwie Aramis.Zapach tam mi się podobał, że nie mogłem się oprzeć aplikowaniu co chwila na rękę. Po kilku dniach, po za tym że cieczy ubyło, to stwierdzałem że coś jest nie tak, że coś się popsuło. Aramis jest pachnidłem bezkompromisowym, i nie można go używać dzień w dzień, bo , jest z nim tak jak z z piosenką odtwarzaną non stop przez dłuższy czas. W wyniku odtwarzania, jest prawie pewne że ją znienawidzimy, z Aramisem może być podobnie. Częste aplikowanie go na skórę może spowodować efekt przeciwny do zamierzonego.

O firmie

,,Este Lauder” to firma amerykańska powstała w USA w 1944 roku. Jej założycielką była Este Lauder – (Josefin Mentzer (ur. 1 lipca 1906. Zmarła 25 kwietnia 2004 roku w Nowym Jorku).Firmę założyła pod wpływem inspiracji swojego wuja Dr. Johana Shotza. Po małżeństwie z Joe Lauderem w 1930 roku, od 1944 roku rozpoczęła sprzedaż kosmetyków.. Początkowo były to kremy, wytwarzane metodą chałupniczą. Przełomowym momentem okazała się produkcja olejku do kąpieli ,,Youth Daw” W roku 1946 założyła przedsiębiorstwo pochodzące od jej imienia i nazwiska. Znakomity marketing bezpośredni, kreatywność i operatywność spowodowały sukces firmy zarówno w kraju jak i zagranicą. W 1972 roku przekazała stery firmy swojemu synowi Leonardowi. Po odejściu jej z zarządu w 1995 roku firma weszła na giełdę w USA. Jednym z sztandarowych produktów firmy jest ,,Aramis” W 1966 roku powstała pierwsza kompozycja classic. Twórcą jest Bernard Chant. Zapach jest popularny, i rozpoznawalny na całym świecie. Jego pierwotna wersja sprzedawana jest do dziś. Aramis doczekał się kilku odmian, mm. ,,Havana”,,,ICE”, ,,Voyger” czy Devin.

Aramis od początku jest zapachem drzewno szyprowym. Już sam kartonik w kolorze polakierowanego drewna sugeruje kompozycje zapachową. Flakon kalsyczny prosty, bez udziwnień, bez ekstrawagancji. Napis sugeruje tradycję klasyczny charakter. Po zaplikowaniu na skórę pojawia się ciężka woń nasycona olejkami Dzięgiel,gardenia, koniczyna, tymianek,mira, i bergamotka. Taki zestaw już w nucie otwarcia powoduje zawrót głowy. Wyjątkowa mieszanina ziół, i przypraw daje potężnego kopa. Bergamotka, która dosyć znacząco wybija się na pierwszy plan, dla mnie osobiście jest lekkim dysonansem. Ponieważ bergamota odświeża, a to kłóci się z ciężkim oleistym otwarciem. W środkowej nucie serca mamy paczulę -naturalną, co nie jest dziś regułą , kardamon, korzeń irysa, jaśmin- co do którego mam wątpliwości, gdyż na mojej skórze jest nie wyczuwalny.Nutami bazy jest Bursztyn, piżmo, kokos, i mech dębowy. Wszystko to powoduje mieszankę iście diabelską. Zapach jest bardzo złożony intensywny. W otwarciu ziołowy, w sercu drzewny, a zamknięciu, i tak zwanym ogonie skórzany. Pachnie niczym tapicerka skórzana amerykańskiego Dodg’a. Kiedy zaaplikowałem go sobie po raz pierwszy, oczyma wyobraźni zobaczyłem amerykańskiego faceta z cygarem w skórzanej bawolej kurtce, i niebieskich spranych dżinsach . Aramis jest bezkompromisowy, jak wspomniałem, jest klasyczny do bólu dla konserwatystów. Oczywiście zapach polecam tylko w pogodę taką jak dziś, lub mroźne dni , kiedy pogoda jest wietrzna. Raz ożyłem go latem, i był to dramat. Zapach tracił swój urok, i męczył nozdrza otoczenia, a także moje. Koszt jest jak na tkaką miksturę około 120,130 zł. Polecam wszystkim lubiącym klasykę, i tęskniącym za starymi czasmi w męskich perfumach.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *