ŁASUCH NA TROPIE -CAPUCINO W JASTARNI

Ni to zima, ni to jesień, a ja wracam do lata. Lato w sierpniu to u mnie Jastarnia, czas słodkiego nic nie robienia-urlop. Oprócz intensywnego pływania, uganiania się za piłką z córą, i jedzenia dobrych ryb, było święto lasu, czyli ŁSUCHOWANIE. Oprócz rewelacyjnego, opisywanego już ,,Zefirka” odwiedzałem ,,Capucino”

,,Capucino” to lokal mieszący się na rogu ulic Szkolnej i Ks. Sychty. Kawiarnia funkcjonuje już w tym miejscu od blisko 10 lat. Budynek okazały parterowy,owalny. Na około budynku ogródek ze stolikami, Meble ratanowe. W pomieszczeniu sporo miejsca, wnęki zaułki . Od wczesnych godzin rannych, czyli od 9 00-(otwarcie lokalu) do zamknięcia-*23:00) przewalają się spore tłumy wczasowiczów. W weekendy trudno znaleźć miejsce przy stoliku. Lokal jest filią całosezonowej kawiarni mieszącej się w Sopocie przy Al. Niepodległości.

Na stronach lokalu w ofercie może przeczytać o naturalnych, produktach, składnikach, robionych własnoręcznie deserach lodowych, czy ciastach. W dzisiejszych czasach w wielu przypadkach to marketingowe zagrywki. ,,Lody jak dawniej”, ,,Rzemieślnicze ,,Naturalne lody” itd… Często nie idzie to w parze z jakością, a nawet ją obniża. Cena za to jest ,,odpowiednia”

W ,,Capucino” to nie tylko kawiarnia ,ale także świadczenie usługi catering. Przygotowywanie stołów okazjonalnych o rożnym charakterze. To jednak działania lokalu w Sopocie. Lokal w Jastarni jest nastawiony na turystów sezonowych, od maja do września. W lokalu przestronne lady, i witryny, na stelażach podświetlonych kręcą się kolorowe desery. Można dostać oczopląsu, a tłum napiera, i trzeba wybierać. Co zjemy w ,,Capucino” ? Po pierwsze lody robione przez firmę. Niestety maszynowo, no ale to dzisiaj norma- niestety. Smaki są rożne, dziwaczne, jak truskawka z szpanem, czy słony karmel. Tradycyjne smaki też są choć w mniejszości. Polecam sorbety,które smakują naturalnie, i nie są przesłodzone. Rewelacyjny jest sorbet mango, truskawka, ale są mniej udane jak malina. Niektóre smaki lodów klasycznych są zupełnie nie udane, jak porzeczkowy, czy mięta z czekoladą. Słodkie, za słodkie!! Lody podawane są w wafelkach, i pucharkach-desery, lub kubeczkach, co jest wygodne zwłaszcza dla degustatorów. Dalej mamy firmowe ciasta tarty, torty. Są też desery , i tu rewelacja DESER TIRAMISU Moczone biszkopty w amaretto,krem ucierany z jajek z dodatkiem kakao,i serkiem mascarpone! Niebo w gębie,polecam nie tylko łasuchom. Znakomite wyważenie proporcji między słodyczą kremu, a biszkoptami nasączonymi alkoholem. Deser schodzi jak świeże bułeczki. Mamy też znakomity deser- beza z kremem , i żurawiną, lub borówkami. Połączenie znakomite. Przy tym beza krucha. Porcja daje nam zastrzyk kalorii na tydzień. Szczególnej ocenie poddałem tartę cytrynową. Ciasto jest w miarę dietetyczne. Spód kruchy ciasta, a na wierzchu, krem z białek z dodatkiem soku z cytryny. Wszystko ładnie się komponuje. Tarta nie jest zbyt słodka, bardzo smaczna. Krem przypomina mi ptysie z lat siedemdziesiątych w jednej z cukierni , czy tak zwane cieple lody sprzedawane w sklepach ,,SPOŁEM” Ciasto spodnie jest dość twarde, i słodkie, ale krem jest kwaskowy, ale nie kwaśny.Polecam. Druga tarta prezentowana na filmie zwiastunie, to tarta karmelowa. Ciasto podobnie jak w tarcie cytrynowej dość twarde, ale wierzch bogaty. Przede wszystkim palony karmel, smak dawnych krówek ciągutek. Do tego świetnie komponują się orzechy włoskie, i gorzka czekolada. Niezwykle sycąca rozkaz dla łasuchów-POLECA!! Istotną rzeczą są desery wegańskie. Dla reżimowych fit, mamy kapiokę z ziarnem czija, na wierzchu borówki, lub maliny- świeże. Do tego deser z kaszą manną, dodatkiem mleczka kokosowego, i owoce na wierzchu, tak jak w przypadku kapioki. Kawa dobra zwłaszcza firmowe Capucino. Americano, czy espresso dobre, choć gatunek kawy chyba nie najwyższych lotów.

Niestety piętą Achillesową lokalu jest obsługa. Zdaję sobie sprawę że na rynku pracy brak dobrych pracowników, a frekwencja powoduje dużą presję i oczekiwania, ale to jednak bardzo ważny element lokalu. Skład personalny buduje prestiż w równym stopniu jak produkty. Po pierwsze panie kelnerki są malo kompetentne. Sformułowanie, jak widać. ,,Jest ,,napisane” to grubo poniżej standardów. Na pytanie o smaki- odpowiedź ,,Nie ,,próbowałam” Dwukrotnie kawa morzona smakowa – mięta z czekoladą została podana bez lodu. Reklamacje klientów powodują irytację. Brak czytelnej rozpiski jakie lody są danego dnia. Powoduje to że pytamy o smak, a pani kręci głową! Nie wszyscy są tak niekompetentni, ale zwłaszcza panie, bo są też panowie, i tu plusik. Toaleta w Jastarni jest utrzymywana w słabej czystości. Brak ręczników, i mydła, to na kilkunastokrotne wizyty w ciągu 21 dni standard. Czas oczekiwania na zamówienie długi, za długi. Bylem w innych lokalach gdzie frekwencja była na takim samym poziomie, i zamówienie było szybciej.

Nadmienię że w Sopocie lokal jest w budynku nowoczesnym. Bez uroku, i klimatu. Lokal jest dwukondygnacyjny. Na dole w małym pomieszczeniu zamawia się desery,a u góry w wąskim pomieszczeniu przypominającym poczekalnie w przychodni jest konsumpcja. Desery nie różnią się od tych sprzedawanych w Jastarni.

OCENY (1-10- gdzie jeden oznacza krytycznie,a 10 perfekcyjnie)

Przygotowanie 7

Jakość deserów-8

Kawa-5

Obsługa-3


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *