OKIEM KIBICA W KAPCIACH-CZYLI TO I OWO NA SPORTOWO

Wiosna, jakby próbowała się budzić, ale zima podobno jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. W sporcie też zimowe dyscypliny są  na czołowych miejscach w relacjach, choć końcowe rozstrzygnięcia, już niebawem Zima ustąpiła, temperatura w górę, a więc piłkarze zaczynają  strzelać bramki. Dwie ostatnie kolejki-25,26 to odpowiednio 13 bramek,i 11, gdyż walkower dla Górnika w meczu z Piastem, to bramki z zdobyte nie na boisku.Natomiast 27 kolejka przyniosła 30 bramek, i jak tu trafić za tą nomen omen ,,Lotto Ekstraklasą”

Jak tu trafić za tą Jagą. W poprzednim wpisie napisałem o futbolu na tak, cytując klasyka,tego powiedzonka, i przyszedł niedzielny mecz w Poznaniu, a tu taka niespodzianka. Wydawało się że lokomotywa z Poznania jest wykolejona, po zabójczej kontrze Białostocczan zamienionej na bramkę, a tutaj, lokomotywa się pozbierała, i przejechała się po ,,Dumie Podlasia. 5:1. To i tak najmniejszy wymiar kary. To drugi mecz Lecha w sezonie, gdzie zespół z Wielkopolski gra na tak dobrym poziomie. Pierwszy wygrany w początkach września 3:0 z Legią, a potem  przeciętnie .Obecnie Kolejorz jeśli chce marzyć o  mistrzostwie musi grać na podobnym poziomie jak we wspomnianych dwóch meczach, tu już nie ma miejsca na wpadki. Jaga na pewno się otrząśnie, mają potencjał, Mamrota -Ireneusza oczywiście, a ponadto idzie ochłodzenie.W Gdańsku nowa miotła miała za mało czasu, by pozamiatać po walijskim trenerku, co to tak przygotował drożynę, że niektórzy przewracają się o własne nogi. Legia zagrała jak umiała, a że nie jest to mistrzowska forma, to szampanów odkorkowywać nie będziemy. Jednak momenty były w grze oczywiście, ale tylko momenty, na mistrza trzeba dużo więcej .Ciekawostką jest że Lechia chce działać jak rasowi politycy, nie ważna jest treść, ważny jest wizerunek, czyli kolorowy papierek. Dlatego też zatrudnili, uwaga piłkarza z Indonezji. Młodziaka kilkonastoletniego, który, ma przyjść latem. Podobno talent ogromny. Najpopularniejszy piłkarz Indonezji. No cóż, jak to w piosence ,,Pod Budą” Wow-tok show! Będzie ,,Leci kabarecik” jak Lechia się nie utrzyma, bo to tylko sport, jest przecież Górnik górą. Nie raczej pod górę, bo z Zagłębiem grającym ostatnio słabo, zremisować u siebie to jak porażka. Górnik ma problem z krótką ławką, brakuje  świeżości, polotu i fantazji, to ostatni dzwonek aby się obudzić, tym bardziej  że za plecami Płock. Tym razem Płocczaninie stępili bojowe nastroje scyzoryków żółto-krwistych . Wypunktowali Kielczan jak rasowy bokser.Drożyna J. Brzęczka gra z każdym meczem coraz lepiej.Inna Wisła ta z Krakowa, grała ze Śląskiem. T. Pawłowski to znakomity napastnik końca lat siedemdziesiątych, i początku osiemdziesiątych. Panie Tadku, po co panu babranie się w marazmie, tym bardziej że traktują pana na zasadzie jak trwoga to do Palowskiego. Śląsk zapewne się utrzyma, ale to jedna z najbrzydziej grająca drożyn w ekstraklasie. Wisła zagrała solidnie i skutecznie, a co najważniejsze dla kibiców ,,Białej Gwiazdy obudził się Carlitos. Były raz sobie z kostki brukowej słonie, co miały stadion gdzie kończy się pastwisko. Plany były wielkie, ale jak to na wioskach,, Moja racja jest mojsza” Efekt mamy w postaci przedostatniej pozycji w tabeli. Coś mi się wydaje że kolejny wóz Drzymały spadnie w przepaść, tym razem nie z Wielopolski, a Małopolski. Arka to w tym sezonie typowy średniak ligowy, ale Bruk Betu  nie pokonać to wstyd. Gdynianie zatopili Solnie, choć 4 bramki, to najmniejszy wymiar kary. Zupełnie inaczej jest w Gliwicach, tam widać Śląski charakter, i po walkowerze, który sprezentowali stadionowi troglodyci, nie zamierzali się poddawać. Pojechali do Niecieczy, i wygrali bez problemu z Sandecją. W ubiegłym roku klub cieszył się z awansu. Były fajerwerki, i obietnice modernizacji stadionu, tak aby Sandecja grała u siebie. Nic z tych rzeczy nie ma, a wręcz dla miasta Sandecja jest balastem. Szkoda, bo nie ma śladu walecznych górali z początku rudy jesiennej. Michał Probierz to człowiek kontrowersyjny, jednak przede wszystkim osoba ambitna i chcąca budować. Prof. Filipiak nie przeraził się katastrofalnych wydawałoby się wyników z początku roku, i nie wsparł karuzeli trenerskiej swoją decyzją. Dziś za spokój, i konsekwencje zbiera owoce. Pasy wygrały w Szczecinie 3 :0, mogą realnie myśleć o pierwszej ósemce. Pogoń natomiast będzie walczyć do samego końca, o być albo nie w Ekstraklasie, co od dawna już nie miało miejsca, w przypadku ,,Portowców. Spłaszcza nam się tabela, co nie świadczy o dobrym poziomie rodzimego futbolu, a wręcz odwrotnie. Jednak jak się nie ma co się lubi itd……

Ubiegły rok nie był zbyt udany dla M. Kwiatkowskiego, jednak obecny sezon rozpoczął się znakomicie.Polak wygrał jeden z najbardziej prestiżowych krótkich turów ,,Tirreno- Adriatico” Jest to historyczny sukces. Pan Michał jest pierwszym Polakiem, który tego dokonał. Polak jechał znakomicie, i co ważne miał wsparcie swojej grupy ,,Skay” Na ostatnim etapie kolarz zajął 11 miejsce,z  czasem o ponad 20s. lepszy od Włocha Damiano Caruso, co dało zwycięstwo naszemu zawodnikowi. Wielkie gratulacje, należą się M. Kwiatkowskiemu.

W skokach trwa cykl morderczy  ,,Raw Air. Zaczęło się w Oslo na słynnej ,,Holmenkolbaken” Kamil Stoch nie ma sobie równych, choć w niedzielę padł ofiarą wirów wietrznych na tej nieprzyjaznej skoczni. Po przez swoje zabudowanie specjalnymi osłonami wiatr nie ma ujścia, i przy zmiennych kierunkach, są turbulencje. Kto pamięta rok 2007, i dramatycznie wyglądający skok A. Malysza, wie o co chodzi. Konkurs w Lillehammer pokazał że drugi skok w Oslo był przykrym incydentem.Kamil prezentuje poziom Kraftaz przed roku. Austriak się budzi,ale jest to melodia przyszłości. Norwegowie mimo znakomitej bazy, nowinek sprzętowych są na razie bezradni. W Trondheim w kwalifikacjach, Kamil znowu zdeklasował rywali, i umocnił się na prowadzeniu w cyklu ,,Raw Air i PŚ. Ważne aby przed ,,Wikersund” Polak wypracował sobie przewagę, gdyż skocznia leżąca niedaleko Oslo będzie sprzyjała Norwegom, którzy dobrze czują się na skoczniach do lotów.W Lillehammer swój sukces życiowy odniósł D. Kubacki. Dzień po swoich urodzeniach, sprawił sobie, i nam najwspanialszy prezent, zajmując 2 miejsce. Zasłużył na to jak nikt inny. Po wspaniałym lecie, zimą kręcił się wokół podium, ale nie miał szczęścia. Oby dla Dawida to był impuls, do jeszcze lepszych wyników. Pozostali zawodnicy Żyła, Hula, Wolny znaleźli się w pierwszej dwudziestce.Radio ,,Zapinamy Pasy” fm. w rozmowie z Apoloniuszem Tajnerem dowiedziało się iż na 99% trener Horngaher zostanie w Polsce. W Planicy poznamy ostateczną decyzję.

M. Kwiatkowski wygrał ,,Tirreno Adriatico”

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *