OKIEM KIBICA W KAPCIACH-CZYLI TO I OWO NA SPORTOWO

Na całej połaci śnieg, no może nie na całej, ale znowu mamy zimę, i to nic dziwnego, bo w kalendarzu kilka dni do wiosny j. Powiało chłodem, i wywiało niektórym marzenia o mistrzostwie, ale po kolei.Za nim przywitamy się z Orłami Nawałki czas ligowej kopanej. Choć było ślisko, i wiało, i mroziło, to trzeba było wyjść na boisko.

Zaczęło się meczem bez historii. Piast po dobrym spotkaniu z Sandecją w 27 kolejce nie poszedł za ciosem. Zagłębie notuje kolejny remis, i balansuje na granicy dwóch grup, spadkowej, i mistrzowskiej.Trener Lewandowski nie może spać spokojnie. W drugim piątkowym meczu Poznański Lech przejechał się po Lechii Gdańsk. Trener Stokowiec gra młodymi, jak Chrzanowski,Lipski, i chwała mu za to. Jednak na świetnie dysponowanego Lecha to za mało.  Myślę że Lech będzie walczył o najwyższe laury, a Lechia nie spadnie.W sobotę Pogoń w meczu za 6 punktów goniła wynik z słonikami z bruku, i zbrukała Niecieczę. Wynik 4:2 to najmniejszy wymiar kary. Termalca gra brzydko, dla oka. Wszystko wskazuje na pożegnanie z Ekstraklasą. Podtarnowski sen się nie spełni, chyba że stanie się cud.Do Białegostoku przyjechała Arka. Duma Podlasia chciała szybko zmazać plamę z konfrontacji z Lechem. Na początek otrzymała brankę z karnego, i ruszyła do odrabiania strat, czego efektem był gol pod koniec pierwszej połowy. W drugiej połowie Jaga podkręciła tempo, a bramkę zdobyła Arka. Gdy wydawało się że Arka wygra to spotkanie, nastąpiło coś co można nazwać futbolowym cudem. W 94 minucie gospodarze zdobywają gola, i sędzia mógł zakończyć spotkanie, lecz po wznowieniu gry pozwolił grać, Szaleńcza akcja gospodarzy doprowadza do zwycięstwa. Arka popełniła katastrofalne błędy w rozegraniu. Taktycznie się pogubiła-efekt zero punktów, i trauma. Ponieważ po takim meczu nie może być inaczej. Gdynianie mieli wszystko w swoich rękach, w beznadziejny sposób to stracili. Na pewno jest to szczęśliwe zwycięstwo, ale szczęście sprzyja lepszym, i to nie podlega dyskusji.Jednak śmieszą mnie porównania do MU. w konfrontacji z Bayernem z Barcelony. Jednak dziennikarska   wyobraźnia w Polsce balansuje na granicy obłędu i kabaretu. W Kielcach żółto krwiści mierzyli się z Górnikiem. Obie drożyny potrzebują punktów. Jednak podobnie jak   jesienią padł remis w konfrontacji tych drużyn 2:2. Choć Kielczanie mogli wygrać 2:0, to po wykluczeniu z gry jednego zawodników, i samobójczej bramce stało się jasne że Korona będzie się raczej bronić. aby nie przegrać. Górnik zalicza kolejny remis, i może mieć problem z grą w Europejskich pucharach.Niedziela przyniosła nam konfrontacje Śląska z Wisłą Płock. Inaczej niż rok temu drożyna z północnego Mazowsza  zapewniała sobie grę w czołowej ósemce. Płocczanie wyglądali lepiej na tle Śląska, który obok Termalici, i Sandecji gra najbrzydszą piłkę. Gdyby nie Robak, Pich drożyna zajmowałaby miejsce odpowiednie do miejsca Sandecji. Wieczorem miał nastąpić deser, czyli mecz Wisły z Legią. Prawie pełny stadion, nie przypuszczał że ta konfrontacja będzie aktem jednego aktora. Krakowianie zagrali znakomicie taktycznie. Zagęścili środek pola. Uważnie w defensywie, i bez kompleksu dla Legii. Zwycięstwo 2:0, jest wypełni zasłużone. Legia nie była wstanie przeciwstawić się pressingowi Wisły. Bohaterem Wisły Carlitos, który w Hiszpanii grałby co najwyżej w 3 lidze. W Polsce jest Super star, i ma puki co lidera  najskuteczniejszego piłkarza. Zaryzykuję pogląd że Legia powinna rozmrozić szampany z napisem Legia mistrz. Była to ostatnia kolejka przed meczami reprezentacji.Tabela spłaszczona jak nigdy daje gwarancje emocji do ostatniej kolejce. Goli znów więcej, co cieszy, jednak martwi brak w składach Polskich piłkarz, a zwłaszcza młodych zawodników.

Król jest tylko jeden. Była królowa Justyna, jest król Kamil.Morderczy konkurs w Norwegii ,,Raw Air”zakończył się sukcesem Kamila Stocha, który wyprzedził Norweskiego wąsacza Johansona o 37 pkt. w łącznej klasyfikacji turnieju za 17 skoków. Zalicza się do klasyfikacji skoki z konkursu drużynowego, kwalifikacji, i indywidualnych zawodów. Jest pierwszym Polakiem który tego dokonał.Jakby tego było mało Stoch w Wikersund zapewnił sobie przewagę nad drugim w klasyfikacji Richardem Freitagiem o ponad 200 punktów, co w praktyce daje Kamilowi kryształową kulę. Po rocznej przerwie to drugie trofeum. Teraz Planica, a tam święto i fiesta, oby z szczęśliwym zakończeniem, a za taki uznam kontrakt z Stefanem Horngaherem.

Wszystko wskazuje na to że Piotr Pryzbecki, trener kadry piłkarzy ręcznych, i Oreln Wisły Płock, będzie mógł się skoncentrować na pracy z reprezentacją. Działacze klubu postanowili pójść śladem decydentów klubów piłkarskich, i po wstydliwej porażce z Górnikiem Zabrze zwolnili pana Piotra. Szkoda że ten paskudny wirus tak infekuje działaczy w grach zespołowych. Cierpliwości, i pokory, oraz trzeźwego umysłu panowie zwanymi prezesami klubów.

Nie udało się na IO. Pionczangu, ale za to na MŚ. Natalia Maliszewska, młoda dziewczyna uśmiechnięta na łyżwach wywalczyła wicemistrzostwo świata w Short Track. W tak bliskim sportowym sercom Montrealu Polka wywalczyła srebro na dystansie 500m. Nasza reprezentantka musiała uznać wyższość  Koreanki. To dowód na to że mamy gdzie i z kim budować mocną dyscyplinę- łyżwiarstwo szybkie. Brawo, i oby entuzjazm i zapał nie schodził z pani Natalii

Szybka Natalia 

https://www.youtube.com/watch?v=HROAckmO7mk

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *