GUCCI GULITY ABSOLUTE-CZYLI MOJA DROGA ASFALTOWA.

Drodzy czytelnicy, taki obrazek. Wiodąca perfumeria, jakaś dziewczyna -sprzedawczyni w uniformie firmowym, podchodzi do niej dżentelmen,i…. -Proszę panią poszukuję czegoś o zapachu skóry, smoły, czy coś w dzisiejszych czasach może mi  pani zaproponować? Kobieta-dziewczyna,mityguje się, cmoka, wzdycha, mruga oczkami. -Eeee…y…W … Czytaj dalej

MUSK FOR MEN COTY -POZOSTAŁA TYLKO LEGENDA

Jest pierwsza połowa lat siedemdziesiątych, ja raczkuję, a gdzieś we Francji powstaje ,,Wild Musk” firmy Coty. Obowiązkowa woda kobiet cywilizowanego zachodu.Obiekt westchnień kobiet z za żelaznej kurtyny, chyba że mają walutę imperialistów, i udają się do raju konsumpcji, czyli Pewex-u. … Czytaj dalej

JEANNE ARTHES – ROCKY MAN BLACK/RED – DEWALUACJA JAKOŚCI NA RZECZ MASOWOŚCI

W dzisiejszych czasach coraz trudniej nabyć kosmetyk- perfum, który nie będzie syntetycznym płynem o określonej procentowo zawartości alkoholu, i zapachu odświeżacza do odkurzacza, czy co gorsza odświeżacza do vc w aerozolu. Takie czasy.Podobnie jak w innych gałęziach handlu masowość zdominowała … Czytaj dalej

juicy Couture -„Dirty English for Men”-czyli przyprawowy,, zawrót glowy

W ,,Perfumiuszu” kolejna odsłona z cyklu zapach zimowy, Juicy Couture ,,Derty Englih ‘’- for men. To pachnidło to efekt moich letnich zakupów z 2015r. Powiem szczerze po pierwszej aplikacji na skórę pojawiło się w myślach przerażające pytanie- co ja kupiłem? … Czytaj dalej