ZEFIREK-POWIEW TRADYCJI I NOWOCZESNOŚCI- ŁASUCH NA TROPIE

Miało zacząć się jesienią, potem zimą,  a mamy wiosnę. Jednak pisanie o łasuchowaniu, kiedy jest się na diecie? To czyste szaleństwo. Jednak słowo dane, musi być spełnione. Dlatego zaczynamy. Rajd po kawiarniach lodziarniach, lokalach gastronomicznych. Istotą wpisów będzie ocena konkretnych produktów. Czasami rys historyczny danego lokalu. Ponieważ jestem na diecie, a budżet nie jest z gumy, ocenie poddam jedynie 15 lokali, w czasie od maja do końca września. Gdzie?  Głównie Warszawa, i okolice, ale nie zabraknie kilku innych miejsc,jednak tutaj postawię kropkę, i niech to będzie-słodka tajemnica. W zależności od możliwości technicznych będę się starał umieszczać króciutkie filmiki. Wpisy nie będą regularne ponieważ odwiedziny lokali będą w czasie wolnym od pracy, i obowiązków, co trudno przewidzieć.Ocenie poddam przede wszystkim jakość produktów, ale też sposób podania, wystrój, i cenę.. Skala ocen jaką przyjąłem to 1-10. Gdzie 10 oznacza jakość naj…., a 1 to tragedia.Postaram się opisać dane miejsce, i dokonać analizy danego produktu. Oczywiście, ocena jest sprawą subiektywną, mimo to postaram się o jak najwięcej obiektywizmu.  Krytyka nie będzie hejtem, a więc wypisywaniem obraźliwych treści, czy używaniem inwektyw.W miarę możliwości będę zamieszał zdjęcia, jednak jak powszechnie wiadomo nie zawsze będzie to możliwe Tyle tytułem wstępu. Zaczynamy.

Zabłąkany turysto,drogi wczasowiczu.Kiedy odwiedzisz półwysep helski. Nie możesz ominąć prawdziwej perły tego zakątka naszego kraju- Jastarni.Dla mnie Jastarnia to najpiękniejsze miejsce na ziemi. Nigdzie nie ma takiej plaży,takiej przyrody. Tu na wąskim skrawku lądu,otoczonym wodą wszystko jest jakieś inne. Tu serce bije spokojniej, oddycha się pełną piersią.Ludzie są dla siebie lepsi.W sezonie Jastarnia pulsuje pełnią życia. W zgiełku, tumulcie, w powodzi kolorowych straganów jest miejsce do którego jeśli raz ktoś wejdzie, powróci jak wraca się do rodzinnego domu. ,,ZEFIRK”,bo tak nazywa się ta urocza kawiarnia położona przy ulicy Księdza Szychty, Po przeciwnej stronie znajduje się dworzec kolejowy.Jest to więc ściśle centrum. Budynek to piękny dom, a właściwie willa, w której można wynająć pokoje. Wróćmy do cukierni.Lokal składa się z dwóch  części. Przepięknej zabudowanej werandy, gdzie jest stanowisko przygotowywania smakołyków,i stoliki praktyczne  z wygodnymi krzesełkami. W drugiej części przytulne pomieszczenie wraz ze stylowym barkiem. Wszystko podświetlone dyskretnym ciepłym światłem, które zwłaszcza wieczorem podkreśla urokliwość tego miejsca.Wchodząc do lokalu czuje się zapach  wanilii,świeżego ciasta na gofry, kawy,  cynamonu.czekolady,i owców . Ta mieszanka zapachowa zniewala, wywołuje nostalgię. Odżywają wspomnienia z dzieciństwa. Ogromnym atutem lokalu jest obsługa. Prowadzą ją przeurocze młode dziewczyny. Uśmiech nie znika z ich twarzy, mimo zmęczenia, i trudu jaki stanowi codzienna praca Ciekawostką jest fakt, że urocze panie każdego dnia tygodnia obsługują ubrane w bluzeczki w innym kolorze.

Podczas ubiegłorocznego pobytu w Jastarni udało mi się porozmawiać z właścicielem ,,ZEFIRKA” panem Bolesławem.

,,ZEFIREK” powstał w 1984r. Wtedy jeszcze jako samodzielna budka z goframi. Dopiero od lata 1989r. lokal swoją siedzibę przeniósł do obecnego budynku. Z czasem prócz gofrów pojawiły się lody włoskie- z automatu, lody gałkowe,rurki z kremem, i naleśniki. Wszystko z pasji, i zamiłowania, jak podkreśla pan Bolesław. Lokal jest czynny od majowego weekendu do końca lata kalendarzowego.W maju i czerwcu w soboty i niedziele,a w wakacje codziennie.Pan Bolesław sam  przygotowuje ciasto na gofry, czasami naleśniki. Nieustannie doskonali swoje kulinarne dzieło. Naleśniki podawane są na słodko w różnych wariantach smakowych. Na przykład z owocami, lub z czekoladą. Wszystko podane estetycznie i kunsztownie. Naleśniki cieszą się ogromną popularnością. Pieczone są do godziny 18! Pan Bolesław mówi że realizuje też często zamówienia dla osób będących na diecie bezglutenowej, a chcących zjeść gofra. Jak podkreśla ,,Wszystko dla klienta”  Jest to prawda. Od momentu wejścia do lokalu, aż do opuszczenia go czuje się przyjazną atmosferę. Życzliwość obsługi. Wszystko jest cierpliwie tłumaczone. Zawsze z szacunku do klienta.Trudno powiedzieć ,co jest specjalnością lokalu. Wszystko jest smakowite, i podane gustownie. Po kolei. Dla mnie na pierwszym miejscu lody -kręcone, z automatu. Świderki, są w 3 wielkościach: mały, średni, i duży. Jeżeli ktoś z czytających pamięta lody z lat siedemdziesiątych, to świderki prawie takie są.Mocno śmietankowe, z nutą wanilii-naturalnej. Jest też drugi smak – czekoladowy. Dodam że nie czekoladopodobny, ale jest smak prawdziwej czekolady deserowej.Lody są kupowane jako gotowy produkt. Co jest tylko na plus, gdyż lody w proszku zazwyczaj smakują jak ulep, gdzie po za mdława słodyczą, posmakiem sztucznej bitej śmietany-śnieżki nie ma nic. Lody podawane są w wafelku równie pysznym, co stanowi dopełnienie smakołyku. Drugie miejsce to gofry. Podawane z żelowanymi owocami, które na bieżąco są dostarczane, przygotowywane-ŚWIEŻE Nie mrożone jak  się często zdarza w innych cukierniach. Gofra można zjeść z bitą śmietaną. Śmietana jest 3 razy w tygodniu kupowana z okolicznej mleczarni, trzy razy w tygodniu. Ponad to gofra może spałaszować z cukrem pudrem, czy polewą czekoladową. Można łączyć składniki. Wszystko świeże. Istotny jest proces tworzenia złocistego gofra. Pieczony jest on na 3 gofrownicach teflonowych, a nie żeliwnych jak większość obecnie. Wielu zachwyciło się żeliwnymi gofrownicami przemysłowymi, porzucając teflonowe. Tymczasem pan Bolesław zachował je, i wypieka na nich wspaniale gofry, które mają charakterystyczny złocisto-miodowy kolor. Trzeba dodać że na żeliwnych gofrownicach gofry często przywierają, nierównomiernie się wypiekają. Gofry w ZEFIRKU są chrupiące, puszyste, i co ważne- nie gumowate! Kolejną ambrozją jest śmietana, oczywiście bita:). Puszysta niemal kremowa, jak za dawnych lat. Konsumujemy ją samą, w rurce, lub na goferku. Można śmiało skapotować sobie deser, łącząc bitą śmietanę z owocami w żelu-pyszne! Kolejna pozycja to naleśniki. Jak wspomniałem podawane w rożnych wariantach. Na życzenie klienta mogą być bardziej lub mniej wypieczone. Lody gałkowe są nie firmowe, lecz znanej marki ,,Carte’D OR” To chyba najsłabszy punkt w menu, ale to moje subiektywne odczucie. Można też skosztować firmowego deser ,,Zefirek” Na deser składają się gałki lodów, do tego owoce świeże+ polewy.   Oczywiście w chłodne wieczory, czy sztormową pogodę można delektować się pyszną kawą ,,Lavazza Pema Roma”  świetnie parzoną, a także gorącą czekoladą.

Tak jak nie można być w Paryżu, i nie zobaczyć widoku z wieży Aiffla, czy w Krakowie, i nie być na rynku. Tak Nie można będąc w Jastarni nie odwiedzić ,,ZEFIRKA” Jest to powiew tradycji wykwintności, i nowoczesności. Wszystko z myślą o kliencie. Dewiza ta jest zgodne z prawdą.

Gofr bezglutenowy

OCENA

Lody Świderki- 10

Jakość produktów 10

wygląd-10-

smak-10

Gofry

smak- 10

wygląd 10

cena- 10

lody kulkowe-7

jakość-5

smak-6

Napoje:

jakość-10

cena-9

smak  -10


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *